czwartek, 23 sierpnia 2012

Wersja robocza Postanowilem oisac kilka miejsc do latania glownie chodzi mi aby piloci lecacy pierwszy raz w nowe miejsce mogli dzieki moim spostrzezeniom ulatwic sobie sprawe. Zaczne od chyba najbardziej kultowego miejsca dla przelotowcow jakim jest Dolina Rodanu z miejscowka Fiesch. Na start wyjezdzamy kolejka linowa z centrum Fieschu. Wysiadamy na stacjii Pierwszego odcinka tu mozna zatankowac wode i "zwolnic zasoby". wychodzac ze stacji udajemy sie w prawo ubita droga trawersujemy zbocze i trafiamy na gospodarstwo zaraz pod domkiem mamy oficjalne startowisko, mozna rowniez udac sie nad domek ok 50 m w pionie wyzej. Start latwy duzo miejsca trawka warto zwrocic uwage na "muu placki" ktorych jest tutaj zazwyczaj dostatek. Teraz juz opis konkretnego lotu Miejsce wystawione jest na SE dzieki czemu mozna odpalac ok 10 warto czasem poczekac na start jednrgo z miejscowych specow. gdy zrobimy wysokosc ok 2500m mozemy przeskakiwac przez dolinka na gran idoca w strone Furki.Warto jesli jest mozliwosc podkrecic wyzej, czesto skaly po lewej od staru daj taka mozliwosc. Zapas wysokosci przydaje sie gdyz czesto pompreskoku mamy slabe noszenia dolatujac wyzej nie tracimy niepotrzebnie czasu. Dalej posuwamy sie skaczac z granki na granke wzystkie uskawone sa w kier S. praktycznie na kazdej mozna znalezc bez wiekszych problemow przyzwoity komin, czasem zdazaja sie dni ze jest tylko termiczny zagie, wtedy nie ma co sie meczyc z robieniem duzej wysokosci tylko skakac po kolei kazda podniesie nas o te kilkaset metrow krtore nam wystarcza. pod Koniec gdy miniemy lotnisko w dolinie warto juz zrobic wysokosc i wbic sie glebiej w wysoka gran ktora dochodzi do przeleczy grimsell. tu zazwyczaj czeka nas spluczka, wtedy ciagniemy ile da rady po zboczu gdy dojdziemy do wysokosci przeleczy i nic nie zlapiemy warto wtedy odpuscic sobie Furke i zawrocic ( dolatujac do Grimsel mozemy zrobic i tak 220 Fai)powrot zazwyczaj przebiega bardzo szybko terma juz jest zazwyczaj regularna i wiatr wieje ze E na koncu grani przed samym przeskokiem nad start robimy wysokosc ile sie da nawet w kominie 1,5 m/s bo warto nad startem czesto gdy spadniemy nisko zmuszeni jestesmy do krecenia pierdow uzyskac godziwa wysokosc. teraz jesli jest taka mozliwosc warto ponownie zrobic sufit i nieleciec tak jak wiekszosc pilotow po grani wzduz doliny ale zrobic przeskok przez lodowiec na wysokie gory. zazwyczaj leci sie tam szybciej na dodatek nie ajac kontaktu z wiatrami dolinowymi ktore daj nam w kosc lecac opcja wzdloz glownej doliny. Polecam ten wariant kazdemu jest moze bardziej psychoczny ale uwiezcie mi szybszy i bespieczniejszy.